Gdy po długich wędrówkach w końcu trafiam w odpowiednie miejsce, gdy zaczynam dostrzegać jego piękno, a cicha melodia towarzysząca mi od początku powoli się nasila. Wszystko zaczyna się układać w obrazy piękne i sensowne. Zaczyna smakować coraz lepiej, i lepiej – dziś tutaj czuję się syty wrażeń ale mam apetyt na więcej.

M.R.